Szybka wycena

Odpowiemy w ciągu godziny

Ponglish czyli język polsko-angielski

„Mieszkam na norcie”, „brejkam rule” czy „dżampnij do szopa” to zaledwie kilka z wielu zwrotów, jakimi na co dzień posługują się Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii. Ponglish, slang powstały w wyniku zmieszania języka polskiego z angielskim przez naszych rodaków, używany jest niemal w każdej sytuacji – w sklepie, pracy, domu czy podczas wycieczki po kraju.

Początki Ponglish

Uznaje się, że głównym bodźcem do powstania Ponglish były fale emigracji Polaków do Wielkiej Brytanii w 2004 roku, kiedy to przystąpiliśmy do Unii Europejskiej. Wówczas mnóstwo rodaków, nawet nie znających języka angielskiego, postanowiło poszukać pracy i zasiedlenia na obczyźnie. Pracując u zagranicznych pracodawców, starali się używać zasłyszanych słów dopasowując je do swojej mowy ojczystej.

Trudno jednak powiedzieć, że były to pierwsze próby łączenia języka polskiego z angielskim. Sporo lat wcześniej, Polacy mieszkający na terenie Stanów Zjednoczonych, stworzyli swój wyjątkowy slang, który nazwano Czikangolskim.

Skąd się to bierze?

Wydawać by się mogło, że głównym powodem powstania Ponglish i innych języków hybrydowych była nieznajomość obcej mowy. Badania naukowców wskazują również wiele innych czynników. Wśród najczęstszych przyczyn podaje się między innymi większą „poręczność” spolszczonego języka angielskiego czy zabawę mową. Niektórzy, używanie języka hybrydowego traktują jako sposób by pokazać, że zadomowili się w obcym kraju i używając go chcą zaimponować rodakom.

Kiedy używamy Ponglish?

Używanie języka hybrydowego ma miejsce w różnych sytuacjach. Wiele osób używa go w formie żartu, np. nazywając osobę pracującą w niepełnym wymiarze godzin (part-time) „partaczem”.

Zdarza się również, że niektóre angielskie słowa, sytuacje czy zachowania są nieprzetłumaczalne, bo nieobecne w Polsce. Bo czym dla nas będzie np. „council”? Radą ulicy?

Nie mając stałego kontaktu z językiem polskim łatwo zapomnieć pojedyncze słowa. Co wtedy? Można zastąpić je angielskim odpowiednikiem. Chcąc, by nabrały znajomego brzmienia, następuje ich spolszczenie.

Na szczęście Ponglish nie zahaczył – póki co - o tłumaczenia tekstów. Te na szczęście starają się być maksymalnie prawidłowe.

Inne narody nie są „gorsze”

Wiele osób słysząc o powstaniu Ponglish może pomyśleć, że jesteśmy wyjątkowym narodem, gotowym do dostosowania się do nowych, trudnych warunków, bez zapominania o własnym, językowym JA. Nic bardziej mylnego. Znane są również inne fuzje skrajnie różnych języków, tworzonych przez emigrantów, choć nie tylko. Wystarczy wymienić Denglisch, będący mieszanką angielskiego i niemieckiego.